»Potem, wielką chciwością prędko uwiedziony,
»Życzy, aby nawiedził Jokond kraje ony.
»Dają ręce na zakład, koniec ten którego,
»Iż Faust stawić ma brata co prędzej swojego,
»Choć różne zrazu dawał wymówki królowi,
»Wiedząc, iż Rzym opuścić trudno Jokondowi.
9
»Jako żywo na jednę piądź z miasta wielkiego
»Nie mógł nikt nigdy wywieść brata Faustowego;
»Z tych dóbr kontent, Fortuna co mu użyczyła,