»Są mężczyzn sprawki naszych, przyznacie to sami«.
84
A potem chciał przykłady dowodzić słusznemi,
Iż to prawda, dopiero co mówił przed niemi,
I jak darmo białą płeć na sławie szkalują
Ci, co jem uczciwego swą gębą ujmują.
Ale Sarracen, słuchać co nie myślił prawdy,
Bo przysiągł w nienawiści mieć ten naród zawdy,
Zgrzytnął, z krzywa pojrzawszy; ten też umilkł zatem,
Nie chcąc z Rodomontem w gniew zachodzić zębatem.