Próżno pracuje nędznik, daremnie się sili,

Bo ta o zwykłej ledwie opuszcza go chwili:

Tak pohaniec nie może nigdy naleźć swemu

Pomocy, co go trapi ustawicznie, złemu.

91

Na ostatek zbrzydziwszy sobie statki ony,

Chce, by go żeglarz na brzeg wysadził przestrony.

Mija Lion z Wienną657 i Walencą zatem,

Bieży w Awinionie658 po moście bogatem.

Bo te wszytkie powiaty, jako długie stały,