Przechodzących rycerzów z szat i zbrój odziera;

Potem z grabią, co dziwne wszędy zostawuje

Swego szaleństwa znaki, w pasy się mocuje.

Allegorye

W tej dwudziestej dziewiątej pieśni przez dziwnie rzadki sposób, którego napiękniejsza użyła Izabella na obronę czystości swojej, woląc raczej garło dać, aniżeli ją stracić, jawnie tę serdeczność, tę wspaniałość i wielką cnotę, o której w tych całych księgach autor traktuje, zacnych można widzieć białych głów; przeciwnem sposobem w Rodomoncie, który chcąc być do śmierci nieobrażonem, a nie mając wolej nadobnej Izabelli przysięgi spełnić, dał się głupio oszukać, ukazuje się, jako niepowściągliwe zamysły i głupie chciwości nie mogą nigdy prawdziwego światła subtelnej poznać mądrości.

1. Skład pierwszy

Tak jest niepewny zamysł człowieka każdego,

Że nigdy statku w sobie nie miał namniejszego.

Płochość jakaś często się w sercach naszych rodzi,

W tej zwłaszcza sprawie, która z miłości pochodzi.