Co gniewem uwiedziony rzekł nieobyczajnem,

A raczej wolałby beł w swojej nie mieć gębie

Języka, niż dać przykład kaźni takiej z siebie.

3

Bo mówił bezrozumnie, jak jeden szalony,

Co statku nie zna, w swoich myślach rozdwojony;

Gniewem dopiero pałał przeciwko wszytkiemu

Narodowi bez braków żadnych niewieściemu:

Teraz na jednej dziewki wesołe pojrzenie

Jad morzy, swe odmienia wnet postanowienie;