Gdy kęs wytchnie, gdy z pracej kęs w pokoju siędzie.

Koniec pieśni dwudziestej dziewiątej.

XXX. Pieśń trzydziesta

Argument

Szaleństwa swego Orland zostawuje znaki

Straszliwe, gdzie krainę, gdzie dom mija jaki.

Pojedynku Mandrykard dusznie chce zuchwały,

Na którem go zabija Rugier mężnie śmiały;

A nań zaś Bradamanta narzeka troskliwa,

Iż wiarę łamie, iż ją w ślubie oszukiwa.