Jego nachylała się, chcąc, by znowu miała,
Komuby serca i swych tajemnic zwierzała.
73
Prawda to, iż póki beł jej Mandrykard żywy,
Płomień miłości gasić miała gdzie teskliwy;
Lecz teraz co ma czynić, gdy leży zabity
I miecz wziął mu na wieki czerstwość jadowity?
Starać się o takiego męża jej przychodzi,
Co się kochać w niej będzie i co jej wygodzi.
Tem czasem cyrulicy wszyscy powiadają,