A nie mogąc dłużej trwać, rzekł: »Bracie kochany,

»Czemu własną krew chcemy lać przez srogie rany?«

31

»Jam Gwidon; Konstancya zrodziła mnie memu

»Ojcu, gdzie wstręt brzeg czyni morzu Euksyńskiemu.

»Twójem brat, twój powinny i krwie jednej z tobą,

»Krwie, której ty jedyną sam jesteś ozdobą.

»Chęć i chciwość zawsze mię niezmierna do tego

»Prowadziła, abym cię oglądał zdrowego;

»Ale patrz niefortuny: gdym posługi moje