Wzdycha, żalem ujęte wnętrzności go bolą.
Nieodmienną Orlanda szpiegować ma wolą,
Aby gdziekolwiek najdzie, nędzny mizernego,
Do zdrowia z tej furyej przywrócił pierwszego.
49
Ale z sobą serdeczną mając kompanią,
Bądź to niebo tak chciało, bądź poradą czyją
Uwiedziony, wprzód myśli wpaść na Sarraceny,
Co byli pod Paryżem na brzegu u Seny746.
A iż szturm lepszy mu się zda w pół samej nocy,