Wojska swego pospołu, chcąc się złączyć z niemi;

Przy niem beł Monodantów syn, pięknej dziewczyny

Zdrowie, rozkosz, pociecha, przyjaciel jedyny.

60

Którego ona wiele dni pilno szukała,

Wszystkę Francyą kołem i wszerz objechała,

A tam nad spodziewanie z znaku wiadomego

Poznawa go, co w śrzodku tarczy beł u niego.

Zdumiał się Brandymarte, gdy obaczył swoje

Kochania, i przykre w skok opuściwszy boje,