Łez wylewa; lecz przecię woli mieć żywego

W więzieniu, niż w głębokiej rzece zalanego.

Na się narzeka, sobie rozgniewana łaje,

Iż go przyprowadziła, najgłupsza, w te kraje;

Bo gdyby mu o nędzy grabie szalonego

Nie powiedała, onby nie przyszedł do tego.

77

Jedzie stamtąd, wpół martwa, częstokroć omdlewa,

Najgorętszem wzdychaniem powietrza zagrzewa

Z tą nadzieją, iż lub to Rynalda mężnego