I na tem świecie daje, a kaźń niezbożnemu,

Tak chciał, że się na on czas od Mamugi125 w mili

I Martan i Akwilant na drodze trafili;

Martan jachał bogato i strojno ubrany,

Dar przed sobą w gonitwie niosąc otrzymany.

78

Rozumiał tak Akwilant na pierwszem potkaniu,

Że Martan beł brat jego, a beł w tem mniemaniu

Białą zbroją i białem strojem oszukany

Gryfonowem, jak Martan w on czas beł ubrany,