Po onem swem występku będąc roztropniejszy

Król Norandyn i mędrszy i już ostrożniejszy,

Nie mógł, jeno się zawsze troskać i frasować

I wstydzić się i tego ustawnie żałować,

Że ten odniósł od niego i hańbę i szkodę,

Który miał słusznie odnieść i cześć i nagrodę.

Nie może się i w nocy i w dzień uspokoić,

Myśląc o tem, jakoby Gryfona ukoić.

95

I uradził u siebie w mieście, obciążonem