Martan sobie przywłaszczył, mieniąc się Gryfonem,

Dał przed sobą powiesić i na niej drogiemi

Miecz we złoto oprawny sadzony kamieńmi;

Przy koniu zaś buława u łęku wisiała,

Aby się Gryfonowi z tem wszytkiem dostała.

108

Lecz, że skutku nie wzięła ta królewska rada,

Z przeważnej bohatyrki urosła zawada,

Która tam z Sansonetem i z Astolfem razem

Przyjachała na rynek, odziana żelazem.