I dopiero ją za dar od niego przyjęła.
132
Do miasta się w miłości i w zgodzie wrócili
I do zaniechanych się krotofil rzucili.
Potem beły gonitwy, na których dzielnemu
Podkrólemu144 dank dano jerozolimskiemu;
Bo Astolf i Marfiza i bohatyr w bieli
I Akwilant gonić tam umyślnie nie chcieli,
Życząc, jak towarzysze, dobrze oną dobą
Sansonetowi danku145 i sławy przed sobą.