»I ziemia i port został daleko za nami,

»Tak sroga niepogoda nagle nastąpiła,

»Że samego starego szypra przeraziła.

»Trzy dniśmy i trzy nocy po morzu błądzili

»I tam i sam krzywemi ścieszkami kolili;

»Wysiedliśmy nakoniec na brzeg utrudzeni

»U wesołych pagórków i chłodnych strumieni.

28

»Zaczemeśmy namioty piękne rozbijali

»I odpoczynki morskiem trudom gotowali;