I wzrost i jego ciało. Medor zasię młody,

Na pierwszej porze, dziwnie beł pięknej urody;

Miedzy temi, co na tę wojnę wyjachali,

Twarzy gładszej nie było, tak to powiadali.

Oczy czarne, włos kręty, wzrok tak miał wesoły,

Że się zdało, że równał pięknością z anioły.

167

Ci obadwa na on czas szańców pilnowali

I z wielą inszych swoję straż odprawowali

O tej dobie, gdy właśnie tak, jako potrzeba,