Niżby mu przyszło żywot samemu położyć;
I między gałęziami strzałę do cięciwy
Pierzystą przyłożywszy, łuk wyciąga krzywy
I tak ugadza w czoło jednemu Szotowi,
Że nieżywy wypada z siodła ku dołowi.
9
Wszyscy się inszy zatem tam i sam mięszają
I w tę stronę, skąd strzała przypadła, patrzają.
On tem czasem drugi bełt pchnie, aby jednego
Zabiwszy, podle niego obalił drugiego.