»Wtem się z lasu Norandyn wraca i przygody

»I nieszczęście i swoje zrozumiewa szkody:

»Wszędzie cicho i pełno wielkiego milczenia,

»W namiotach nie zastawa żywego stworzenia.

»Nie może się domyślić, kto mu zostawiony

»Lud rozegnał i na brzeg bieży, potrwożony,

»I widzi swe żeglarze, że kotwie wciągają

»I żagle ukwapliwi na maszty stawiają.

37

»Oni, skoro na brzegu króla obaczyli,