I tak mu rozdzieliła dobrze szyję z głową,

Że się nie mogły zlepić ręką doktorową —

Krótko mówiąc, wszytkich cna dziewica pobiła

Albo na śmierć albo ich srodze poraniła,

Tak, że bezpieczna beła i pewna pokoju

Od wszytkich, że znowu wstać nie mogli do boju.

88

On rycerz, co z inszemi beł na wronem koniu

Na plac przyjachał, patrzał i stał na ustroniu;

Bo bić się z jednem samem w takiej nierówności