»»Srogie kładzie i wiecznie zwykł się gniewać na nie

»»Albo je w łańcuch wsadza, albo żywo grzebie,

»»Lub cały dzień na słońcu nago ma u siebie.

42

»»Twoi ludzie od niego dzisiaj przyniesieni,

»»Nie byli od białychgłów jeszcze rozdzieleni,

»»Ale jako je przyniósł, razem poimane,

»»Do jaskinie je wpuścił, społem pomieszane.

»»Samem węchem mężczyzny zarazem poczuje

»»I białą płeć, ale tej nigdy nie morduje,