Zaczem ona dług mu swój zarazem oddała,

Aby też wzajem jego przezwisko wiedziała:

»Jam Marfiza« — więcej też nie było potrzeba,

Bo ostatek wszytek świat wiedział, jako trzeba.

5

Nie mógł się zaś tak prętko ów drugi wyprawić,

Przyszło mu się powieścią tą dłużej zabawić,

Tak mówiąc: »Ja rozumiem, żeście są świadomi,

»Żeście są rodu mego imienia wiadomi,

»Bo nie tylko Hiszpani albo Francuzowie,