»Jakby ojce umarłe przed sobą widziały.
18
»Każda swego prosiła, aby nie jeździli
»I aby się tak barzo od nich nie kwapili;
»Ale kiedy nie chcieli, ony swe rodziny
»Zostawiwszy i ojce i bracią i syny,
»Skoro klejnotów, złota i srebra nabrały,
»Ze swemi miłośniki cicho ujachały,
»Tak cicho ujachały, że w Krecie żadnego
»Nie było, coby postrzegł zjachania onego.