»Tak za pomocą mieczów, ujźrzawszy pogodę,

»Pewienem, że was z miasta bezpiecznie uwiodę«.

77

»Ty czyń, co chcesz — odpowie Marfiza surowo —

»Ja wiem, że sama przez się stąd ujadę zdrowo,

»I pierwej ujźrzysz wszytkie te larwy niewieście

»Pobite od mej ręki, które są w tem mieście,

»Niżbym krok na zad stąpić albo uciec miała,

»Lub jaki znak po sobie strachu pokazała.

»Chcę stąd wyniść, chcę za dnia i chcę tylko gwałtem