»Już ją sobie tak sam miej bez zwady w pokoju:

»Lubo gładka lub szpetna, niech z tobą zostawa,

»Niech się przez mię tak wielka przyjaźń nie rozstawa.

»Prawieście się zgodzili: jako ta gładkości,

»Tak wiele pewnieć i ty masz w sobie śmiałości«.

124

»A tak — rzecze Marfiza — atoż musisz dusznie

»Wziąć ją sobie ode mnie, bo czynisz niesłusznie,

»Że widząc ją tak gładką, tak barzo niebogę

»Przecię ganisz, czego ja wycierpieć nie mogę«.