»Ślub iść do Jeruzalem, do świętego grobu.

37

»I od wszytkich widziany, jawnie jedzie z domu

»I głosy o tem wszędzie puszcza, a nikomu

»Nie powierza się tego, okrom samej żony,

»O jej wierze ku sobie będąc upewniony;

»I wraca się do domu, gdy mrok świat okrywa,

»I w nocy zawsze, we dnie nigdy w niem nie bywa;

»I z odmiennemi znaki, gdy świt wstaje rany,

»Wyjeżdża, od nikogo, z domu, nie widziany.