»I chwilę przywątpliwszy, na to się namyślał;
»I jeno, że mu rozum wystawił na oczy,
»Że beł w nieprzyjacielskiem domu bez pomocy
»I bez broni, wielkiemi ujęty gniewami,
»Kąsałby ją beł w sztuki podomno zębami.
53
»Jako okręt na morzu wielkiem w niepogody,
»Gdy przeciwne dwa wiatry biją słone wody,
»Który, gdy go od siebie jeden gwałtem pędzi,
»Drugi go zaś do kresu pierwszego przypędzi,