»Trwał tak długo, aż w ten kraj, jak to bywa czasem,

»Trafili się z przygody Mandrykard z Gradasem34.

63

»Którzy swoją śmiałością tak wiele czynili,

»Aż nakoniec Lucynę piękną wyzwolili;

»Acz to raczej sprawiło szczęście, które mieli

»W tej sprawie, i do morza w skok z nią ubieżeli

»I ojcu ją, co tam beł, dali. To się stało

»Właśnie w ten czas, kiedy się świtać zaczynało,

»Kiedy jeszcze Norandyn król między owcami