Że ich cnoty jaśniejsze zawżdy będą słońca.
Ale się do swej prącej różnej wrócić muszę,
Która się wam podobać będzie, jako tuszę.
Śpiewałem o Zerbinie, który w onem czesie
Skoczył na krzyk i na dźwięk, który słyszał w lesie.
4
Na ciasną ścieszkę między dwa pagórki wjachał,
Skąd głos słyszał, i tylko mało co ujachał,
Ujźrzał w ciasnej dolinie wtem nieznajomego
Rycerza leżącego, srodze zabitego.