Patrzy pilnie angielskie książę w onem czesie,

Jeśli mu się myśliwiec lub jaki chłop w lesie

Nie trafi, któryby mu jego kochanego

Rabikana chciał zawieść do miasta blizkiego.

Cały on dzień i kiedy już wynikał drugi,

Czekał, żeby mu się kto do onej posługi

Trafił, ale bez skutku; aż kiedy świtało,

Dopiero, że ktoś jachał, tak mu się widziało.

31

Ale jeśli mam o tem ostatek powiedzieć,