»Ma być, jako powiadasz, na ogień skazany«.

58

Ona się, nie mówiąc nic, zatem obróciła,

I w drogę się równiejszą i bliższą puściła.

Pół mile nie jachali przez gościniec prosty,

Kiedy ujźrzeli bramę i wysokie mosty,

Kędy szaty i zbroje często utracają,

A czasem i żywota nieraz pozbywają;

A skoro ich z daleka z zamku obaczono,

Dwa razy, a nie więcej we dzwoń uderzono.