Już i w zamku rycerze tę wiadomość mieli,
Lecz od kogo był zabit, jeszcze nie wiedzieli.
97
Bradamanta się była w pogonią363 puściła
Za niem i w wąwozie go ciasnem dogoniła;
I sto mu ran, przez piersi, przez boki zadała
I wszytkę krew z martwego wytoczyła ciała.
A skoro on wielki smród, którem zarażony
Wszytek beł kraj tamteczny, przez nię był zniesiony,
Z koniem, którego jej beł uwiódł u jaskinie,