Spać tak długo, ale ją na te psy poduszczaj.

Ty masz łaskę, tyś pasterz, od Boga obrany,

I dla tegoś tak strasznem imieniem nadany,

Abyś ryczał, rozciągał ręce i ściśnionej

Trzody bronił od wilków, tobie powierzonej.

80

Ale z mowy do mowy, o jakom mojego

Zbyt daleko ustąpił gościńca48 pierwszego!

Ale nie takem przecię bardzo obłądzony,

Abych zaś nie miał trafić na tor opuszczony.