Zerbin, co Izabellę piękną z swem żywotem

Na jednej szali trzymał, zdumiał się, a potem

Uklęknął na kolana i grabi dziękował,

Że mu dwa jednem razem żywoty darował.

70

Dłużejby się bawili beli dziękowaniem

I wzajemnem przyjaźni swej ofiarowaniem,

By beli nie słyszeli huku w onem czesie,

Który się jem ożywał głośno w blizkiem lesie.

Porwali się do koni i hełmy włożyli