To mówiąc, Duryndmę odpasował sobie
I na małem ją drzewku wieszał w onej dobie.
82
Już się oba od siebie nie bez gróźb i fuku,
Oddalili jako na pół strzelenia z łuku,
Już oba przeciw sobie konie wypuszczają
I kolą je bojcami i wódz nie wściągają;
Już oba kopiami wielkiemi w się mierzą,
Na ostatek się w hełmy, w twarz prawie uderzą.
Drzewa onych tak ciężkich razów nie strzymały