»Takie wzdychania, bo te na czasy próżnują:

»Mnie ustawicznie moje męki prześladują.

»Miłość to ten wiatr czyni, która mię ogniami

»Pali, które rozżarza, machając skrzydłami.

»Twój to cud, o miłości, że choć mię tak palisz

»I w ogniu zawsze trzymasz, nigdy mię nie spalisz.

128

»Nie jestem tem, czem się zdam z twarzy: już nieżywy,

»Już dawno jest pod ziemią Orland nieszczęśliwy;

»Jego go niewdzięcznica, która go zdradziła,