Jako się trafia zdjętem nagłemi strachami.

Ujźrzawszy je szaleniec, z miejsca się porywa

Wielkiem pędem i głowę jednemu urywa,

Tak, żeby drugi trudniej urwał niewątpliwie

Lub jabłko na jabłoni lub śliwę na śliwie.

6

I za nogę wziął trupa onego bez głowy

I miał go za buławę szaleniec surowy;

Drugiem dwiema wyprawił na oczy sen wieczny,

Z którego się nie ockną aż w dzień ostateczny.