Przy jednej wielkiej wieży, która zbyt wysoka

Beła; pod mostem rzeka płynęła głęboka,

Rzeka, co oba brzegi miała z twardej skały

Przykre i niedostępne — ale na czas mały

Grabię Orlanda w jego szaleństwie zostawię,

A królewicem szockiem teraz się zabawię.

15

Zerbin, skoro go Orland samego zostawił,

Małą chwilę na onem miejscu się zabawił,

Potem konia obrócił w Orlandowę kolej