Odoryka uwiązał i ujął przysięgą,

Obiecując, gdzieby mu nie dotrzymał wiary,

Że wielkich mąk nie ujdzie i surowej kary

Do pierwszego potkania i niechaj się prosi,

Jako chce, szyję straci i nic nie uprosi.

To mówiąc, Almoniemu rzekł i Korebowi,

Aby zdjęli powrozy z rąk Odorykowi.

44

Stało się wszytko podług Zerbinowej woli,

Acz go rozwięzowali prawie poniewoli,