»Potem się sama jedna z nią gęstwą okrywa.
29
»A skoro się na miejscu osobnem ujźrzała
»I że jej tam nikt zastać nie miał, rozumiała,
»I mową i postawą serce zniewolone
»Odkrywa jej i ostrem sztychem przebodzione;
»I z wzdychaniem i wzrokiem, srodze zapalonem,
»Daje jej znać o swojem utrapieniu onem,
»Raz zblednie, drugi raz się wstydem zafarbuje,
»Nakoniec ośmielona w usta ją całuje.