»A prawdę pewnie żywą i szczerą mówiła,

»Że to nikczemność wielka i wyraźna była,

»Nie człowiekowi, ale raczej spruchniałemu

»Drewnu raczej przystojna, gdyby ten, któremu

»Chciałaby być tak piękna kwoli białagłowa,

»Trzymał skrzydła spuszczone, jako leśna sowa.

»Lecz to lekarstwo beło późne i leniwe:

»Tak barzo miłość serce raniła troskliwe.

32

»A do boku dlatego szable przypasała,