»Ale różny sen, różny odpoczynek miaty:

»Jedna śpi, druga oczu nigdy nie zawiera

»I trapi się i płacze i schnie i umiera.

»Jeśli też onej ciężkiej, niespokojnej nocy

»Snu jej trochę krótkiego przypadnie na oczy,

»Śni się jej, te to sobie w niebie uprosiła,

»Że się w płeć Bradamanta lepszą obróciła.

43

»Jako chory, gorączką wielką upalony,

»Pragnie barzo i uśnie, w pragnieniu zemdlony;