»Królewna jej na samem prawie rozjachaniu

»Hiszpańskiego dzianeta462 dała na żegnaniu

»Z drogiem rzędem i zwierzchni nasuwień463 przydała,

»Który sama z jedwabiów i z złota utkała.

46

»Chwilę ją Fiordyspina dobrą prowadziła,

»Potem płacząc do zamku swego się wróciła.

»Bradamanta tak śpiesznie stamtąd pojeżdżała,

»Że do Białej Góry w dzień onże przyjechała.

»Matka i my, jej bracia, skoro ją ujźrzemy,