»Długom myślił, jeślim miał tej sprawy zaniechać,

»Na ostatek się zaraz namyślam wyjechać.

»Nikomu onej myśli swojej nie odkrywam,

»Niczyjej do tej sprawy rady nie zażywam;

»Idę w nocy tam, kędy beła świetna zbroja,

»Z której się rozebrała beła siostra moja,

»I na konia jej wsiadam i pełny nadzieje

»Jadę, ani chcę czekać, aż się rozednieje.

52

»W nocy z domu wyjeżdżam, miłość ze mną jedzie,