»Srogiem sztychem serca mi w on czas nie przebodła?

»Potem do osobnego gmachu mię prowadzi,

»Kędy beło niewolno chodzić jej czeladzi,

»I mówi mi, abym hełm i zbroję składała

»I ostrogi odjęła i miecz odpasała.

55

»Potem jednę swą szatę przynieść rozkazała,

»Zbyt bogatą, w którą mię sama ubierała,

»I jakobym niewiasta beła, w czepek złoty,

»Zbiera mi włosy, w czepek swej własnej roboty.