Ale oni z tej żądze wielkiej, którą mieli,

Ratować swojej braciej, iże rozumieli,

Żeby to beło jakieś wielkie niebaczenie,

Na tę prośbę twardziejszy484 beli, niż kamienie,

96

Przyjachali na miejsce za dnia, gdzie kupować

Więźniów miano i gdzie się targ miał odprawować.

Pole beło przestrone, wielkie i odkryte,

Ze wszytkich stron promieniem Febusowem bite;

Dęby, sosny i buki żadne w niem nie były,