»Mądry beł, niebezpiecznej nie chcąc kusić proby.

45

»Lecz przecię wesołego od godziny onej

»Nie mam czasu, jakom zbył żony ulubionej,

»A ponno w tych dniach winny dług śmierci zapłacę

»Iz żywotem wzgardzonem wiecznie się rozbracę.

»Wieszczka zaś, mój żal widząc, dziwną radość miała,

»Bo się prędszych w swej żądzy skutków spodziewała;

»Ale darmo: tak ją wzrok kwaśny mój rad widzi,

»Jako psa nadgniłego, co się niem świat brzydzi.