Gdy tak bolesną skargę, niezgojone rany
Przekładał Rynaldowi gospodarz stroskany,
Ten milczy, zamyślił się, litość w niem wnętrzności
Porusza i do spólnej przychodzi żałości.
Potem rzekł: »Złą poradę, złąć Melissa dała
»I szerszenie jakoby draźnić rozkazała.
»Ale niemniej samemu dziwuję się tobie,
»Żeś szukał, czego naleźć nikt nie życzy sobie.
48
»Nie dziwuj się, iż złotem piękna twoja żona