Potem w pęcherzu dziwnem daje mu zamkniony
Auster przykry, gniewliwy, okrutny, szalony.
21
Daje wiatr od południa, co z taką wściekłością
Wychodzi, że najsroższy wicher nawałnością
Nigdy barziej nie miece morską, kiedy wały
Raz piekła, drugi nieba dosięgać się zdały,
Bo tak suchemi władnie szaleniec piaskami,
Iż twarz słońca zasłaniać zwykł jasną z gwiazdami,
Upomniawszy wprzód, aby gdy przyjdzie do swego