Po drugiej stronie rzeki, u brzegu lewego,

Most z mostem i łódź z łodzią łączy bez przeszkody,

Potem z wojskiem przebywa swem głębokie brody.

80

Watran738, król Bulgaryej, roztropny, serdeczny,

Wypadł z swemi, odbija raz zły, niebezpieczny

I gdzie jest nieprzyjaciel gęsty, gdzie szturmuje,

Sam się uwija, siecze, rannych posiłkuje.

W tem razie otoczył go Leon z przedniejszemi.

Konia skłół i gwałtem paść przymusił na ziemi;